Województwo · Polska
Jedyny herb wojewódzki, w którym żadne godło nie pochodzi z dawnej heraldyki ziemskiej. Zamiast gryfów, lwów i orłów dawnych ziem — lasy, więź z Polską i dwie gwiazdy liczące stolice. Herb nie opowiada przeszłości, tylko opisuje stan rzeczy.
Flag
Not available
Coat of Arms
Not available
Tarcza dwudzielna w słup — na czerwono i zielono. W polu prawym połowa srebrnego orła w koronie, w polu lewym dwie sześcioramienne złote gwiazdy w słup.
Herb zatwierdził sejmik województwa 26 czerwca 2000 roku, uchwałą nr XVIII/114/2000. Autorem projektu jest Wojciech Strzyżewski, profesor Uniwersytetu Zielonogórskiego.
Uchwała podaje również wykładnię, i to ona czyni ten herb osobliwym:
Przeczytajmy tę wykładnię jeszcze raz i zobaczmy, czego w niej nie ma. Nie ma odniesienia do żadnego dawnego herbu ziemskiego. Ani jednego.
Zestawmy to z pozostałymi województwami opisanymi w tym atlasie, bo różnica jest zasadnicza:
Cztery pierwsze opowiadają przeszłość: mówią, z jakich dawnych ziem województwo się składa. Piąty opisuje stan rzeczy: ile ma lasu, do jakiego państwa należy, ile ma stolic. To nie jest ta sama rzecz i nie ten sam gatunek znaku.
Herb, którego godła da się wyczerpująco wytłumaczyć geografią, polityką i administracją, jest w polskiej heraldyce ziemskiej przypadkiem odosobnionym. Powód leży, jak zwykle, w granicach — i wraca niżej.
Gwiazdy oznaczają dwie stolice, i nie jest to przenośnia. Lubuskie jest jedynym województwem w Polsce o rozdzielonej stolicy.
Rozwiązanie to przyjęto przy tworzeniu województwa w 1999 roku, gdy trzeba było połączyć dawne województwa gorzowskie i zielonogórskie. Żadne z miast nie ustąpiło, więc podzielono funkcje.
Gwiazdy są sześcioramienne — postać domyślna w heraldyce polskiej — i jest ich dwie, bo stolic są dwie. Godło jest więc rachunkiem.
Dokładnie ten sam mechanizm opisuje fiszka województwa świętokrzyskiego, gdzie liczba gwiazd odbijała liczbę powiatów i zmieniała się wraz z nią: siedem u Długosza, później dziewięć, dziś osiem. Dwa województwa, dwie epoki, ta sama logika: gwiazda jako jednostka liczenia.
I ta sama słabość. Znak, którego liczebność zależy od podziału administracyjnego, jest ważny tylko dopóki ten podział trwa. Gdyby Lubuskie kiedyś ujednoliciło stolicę, w herbie zostałaby gwiazda bez odpowiednika.
W polu prawym stoi połowa srebrnego orła w koronie. Warto odróżnić to od rzeczy podobnej z wyglądu, a zupełnie innej w zasadzie.
W herbie województwa łódzkiego połuorzeł jest połową stworzenia: drugą jego połową jest połulew, a razem tworzą hybrydę kujawską, jedno zwierzę z dwóch części, pod jedną koroną.
Tutaj nic takiego się nie dzieje. Orzeł jest przecięty linią podziału tarczy i po prostu urywa się na niej. Nie ma drugiej połowy i nie ma jej gdzie szukać — po drugiej stronie są gwiazdy.
Przecięcie godła państwowego linią podziału jest w heraldyce ziemskiej zabiegiem czytelnym: oznacza przynależność, a nie tożsamość. Województwo nie jest Polską i nie może nosić całego Orła Białego; nosi jego część, przylegającą do własnego pola.
Wykładnia urzędowa mówi dokładnie to samo, tylko innymi słowami: orzeł oznacza związki regionu z Polską. Nie polskość ziemi, nie panowanie — związek. W regionie, którego dzieje są tym, czym są, jest to sformułowanie dobrane starannie.
Teraz wyjaśnienie, dlaczego ten herb nie sięga po godła historyczne. Leży ono w samej nazwie województwa.
Nazwa pochodzi od ziemi lubuskiej. Ale województwo obejmuje ziemie czterech krain historycznych — ziemi lubuskiej, Dolnego Śląska, Wielkopolski i Łużyc Dolnych — i powstało dopiero w 1999 roku, z większości dawnych województw gorzowskiego i zielonogórskiego oraz części leszczyńskiego.
A co najważniejsze: pomimo nazwy województwo nie zawiera Lubusza. Miasto, od którego ziemia lubuska bierze imię, leży dziś na terytorium Niemiec.
Postawmy to obok siebie. Województwo nosi imię ziemi, której głównego ośrodka nie obejmuje; składa się z czterech krain historycznych, z których żadna nie pokrywa go w całości; i istnieje od 1999 roku.
W takim położeniu sięgnięcie po jedno dawne godło ziemskie oznaczałoby opowiedzenie się za jedną z czterech krain przeciw trzem pozostałym. Sięgnięcie po wszystkie dałoby tarczę pociętą na cztery — drogę, którą poszło Świętokrzyskie i która wymagała tam rozcięcia jednego z herbów.
Projektant wybrał trzecie wyjście: nie dziedziczyć niczego i zbudować znak z tego, co jest prawdziwe o województwie dzisiaj. Czy to obrona tego rozwiązania, czy jego opis — pozostawiamy czytelnikowi; źródła podają fakty, nie zamiar.
Wojciech Strzyżewski urodził się w 1960 roku w Zielonej Górze — a więc w jednej z dwóch stolic, które oznaczają gwiazdy. Jest historykiem specjalizującym się w heraldyce i sfragistyce; doktorat obronił w 1990 roku pracą o genezie i symbolice herbów miejskich środowiska Nadodrza, a od 2020 roku jest rektorem Uniwersytetu Zielonogórskiego.
Herb regionu bez własnej heraldyki historycznej zaprojektował zatem uczony, którego własna praca doktorska dotyczyła heraldyki tego samego pogranicza.
Flagę przyjęto tą samą uchwałą co herb, 26 czerwca 2000 roku. Płat ma proporcje 8:5 i dzieli się na pasy poziome: górny żółty, dolny zielony, a pas środkowy podzielony na dwa mniejsze, biały i czerwony.
Środek flagi to zatem biel nad czerwienią — barwy państwowe, wpisane w płat wojewódzki. Powtarza to, co mówi połowa orła w herbie, tym razem bez żadnego godła.
W wersji uroczystej, która jest zarazem flagą urzędową, pośrodku umieszczono herb województwa.
Jest tu jeszcze szczegół, który odróżnia symbol współczesny od dawnego. W 2009 roku zarząd województwa ogłosił specyfikację kolorów: każdej barwie flagi przypisano wartości RGB, numer Pantone i numer RAL.
Heraldyka klasyczna tego nie robi i robić nie może. Blazon określa teksturę — czerwień, złoto, zieleń — a nie odcień; ten sam herb malowany w dwóch warsztatach wygląda inaczej i nadal jest tym samym herbem. Specyfikacja Pantone idzie w stronę przeciwną: ustala jeden dopuszczalny odcień.
Nie jest to błąd, tylko inny sposób myślenia o znaku — bliższy identyfikacji wizualnej instytucji niż herbowi w dawnym rozumieniu. Województwo, którego herb opisuje stan rzeczy, konsekwentnie zarządza nim też jak znakiem firmowym.
Tarczę dwudzielną w słup, czerwono-zieloną. W polu prawym połowę srebrnego orła w koronie, w polu lewym dwie złote gwiazdy sześcioramienne ustawione w słup. Herb zatwierdził sejmik 26 czerwca 2000 roku uchwałą nr XVIII/114/2000.
Dwie stolice województwa. Lubuskie jest jedynym województwem o rozdzielonej stolicy: siedzibą wojewody jest Gorzów Wielkopolski, a siedzibą sejmiku Zielona Góra. Gwiazdy są więc rachunkiem administracyjnym, tak jak gwiazdy w herbie świętokrzyskim liczyły powiaty.
Bo linia podziału tarczy przecina go na pół. Nie jest to połowa stworzenia złożonego, jak hybryda kujawska w herbie łódzkim, lecz połowa godła państwowego. Symbolika urzędowa wiąże orła ze związkami regionu z Polską.
Symbolizuje lasy, które pokrywają połowę powierzchni województwa. Lubuskie ma największą lesistość w Polsce. Zieleń jest w heraldyce ziemskiej barwą rzadką, a tutaj oznacza wprost przyrodę, a nie ród ani ziemię historyczną.
Płat o proporcjach 8:5 w pasy poziome: górny żółty, dolny zielony, a pas środkowy podzielony na dwa mniejsze, biały i czerwony. Flagę przyjęto tą samą uchwałą co herb, 26 czerwca 2000 roku. W wersji uroczystej, będącej flagą urzędową, pośrodku umieszczono herb.
Uwaga metodyczna. Opis herbu i flagi oraz wykładnia symboliki podane są za brzmieniem uchwały. Powiązanie braku godeł historycznych z dziejami granic regionu jest odczytaniem redakcji, nie twierdzeniem źródła: źródła podają fakty — cztery krainy historyczne, rok 1999, położenie Lubusza poza granicami Polski — a nie zamiar projektanta.
Ostatni przegląd redakcji Emblema Mundi: 29 września 2026.